Wisła Hotel Crystal Mountain – czy warto?

Mieszkając w Szwajcarii trochę narzekałam, że brakuje tu hoteli przyjaznych dzieciom. Często miałam – okazało się mylne – wrażenie, że hotele w Szwajcarii zostały raczej stworzone z myślą o zamożnych staruszkach, który nie lubią głośnego śmiechu dzieci.

Z nostalgią wspominam wypady do hoteli przyjaznych rodzinom z dziećmi w Polsce. Chyba to, o czym zapomniałam, to że niektóre z nich są piekielnie drogie!

Może po prostu, kiedy jeździliśmy tam z dziećmi przed pandemią chłopcy byli na tyle mali (albo był tylko jeden), że cena nie była jeszcze zaporowa.

W listopadzie zabrałam chłopców na kilka dni do Wisły, w której nigdy wcześniej nie byłam. Na szczęście udało nam się trochę pozwiedzać, jednak – jak to w listopadzie – pogoda nas nie rozpieszczała, więc sporo czasu spędzaliśmy też w hotelu.

Zatrzymaliśmy się w 5-gwiazdkowym hotelu Crystal Mountain.

Wisła Crystal Mountain

Crystal Mountain Wisła – opinia

Crystal Mountain pozycjonuje się jako luksusowy hotel w Wiśle przyjazny dzieciom. I faktycznie jest on bardzo przyjazny rodzinom z dziećmi i jakby taki luksusowy. Z naciskiem na „jakby taki”. Ale po kolei.

Przyjechaliśmy do hotelu w piątek wieczorem i zastała nas wielka kolejka do rejestracji. Od razu na dzień dobry, bardzo nie 5* doświadczenie.

5* to przede wszystkim serwis, obsługa, doświadczenie, a nie złote klamki i bardzo drogie drinki w barze.

Żeby się odnaleźć w Crystal Mountain przydałaby się nawigacja w telefonie. Hotel jest dosyć duży. Niektóre windy jeżdżą tylko na wybrane piętra. Generalnie przemieszczanie się w jednego miejsca do drugiego jest bardzo uciążliwe.

Przez cały długi weekend bardzo długo trzeba było czekać na windy. Najczęściej się poddawaliśmy i krążyliśmy po schodach między 1 i 8 piętrem. Nie zrozumcie mnie źle. Ja lubię chodzić po schodach. Im więcej ruchu, tym lepiej. Jednak znów, nie jest to doświadczenie na miarę 5* hotelu. Spokojnie nie byłabym rozczarowana jeśli zdarzyłoby się to w 3* hotelu w Grecji lub Hiszpanii, ale nie w 5*, który pozycjonuje się na luksusowy. Jeszcze raz: luksus to doświadczenie, a nie złote klamki.

Wisła Crystal Mountain

Jedzenie w Crystal Mountain

Zarezerwowaliśmy pobyt z opcją HB, czyli śniadaniem i obiadokolacją. Przed i po posiłku od razu spalaliśmy sporo kalorii krążąc między 1 piętrem a 7 i 8 gdzie są restauracje. Jak duże było moje zaskoczenie, kiedy mimo 2 dużych restauracji musieliśmy czekać na stolik 20 min! Serio? 5*?! Więc zeszliśmy na dół na 1 piętro na salę zabaw i wróciliśmy na śniadanie pół godziny później. Fitness – checked!

Muszę jednak przyznać, że jedzenie w Crystal Mountain jest bardzo dobre. Smaczne, różnorodne. Jest menu dla dzieci. Słyszałam gości narzekających na to, że nie było stacji w której na bieżąco można by zamówić świeży omlet czy jajecznicę. Dla mnie nie stanowiło to większego problemu.

Wisła Skolnity
Wisła, taka na Jeziorze Czerniańskim

Atrakcje dla dzieci w Crystal Mountain

Trochę ponarzekałam na ten hotel. W ramach równowagi muszę przyznać, że ma on 2 wielkie zalety:

  1. Baseny
  2. Sala zabaw

Spędzaliśmy mnóstwo czasu na basenach. W Crystal Mountain znajdziecie duży basen do pływania, rwącą rzekę, bardzo fajną podświetlaną zjeżdżalnię, mniejszy basen, oraz strefę dla maluszków. Olbrzymi plus za te baseny! Co ważne, woda była bardzo ciepła, co wcale nie jest takie oczywiste. Moje dzieci były zachwycone. Z drugiej strony trzeba też przyznać, że nie przyjechaliśmy tu na basen. Jeśli chciałabym się wybrać na fajny basen, po prostu pojechałabym do Suntago na jeden dzień.

Sala zabaw też jest bardzo fajna i duża, a podczas naszego pobytu była piekielnie zatłoczona. Dajcie znać, czy było podobnie podczas waszego pobytu w Crystal Mountain.

Pewnie w dużym stopniu jest to wynikiem pogody. Opady deszczu nie zachęcały do pieszych wędrówek, więc pewnie większość rodzin – tak jak zresztą my – szukały zajęcia w hotelu.

Odwiedziliśmy już sporo hoteli przyjaznych dzieciom. Warszawianka pod Warszawą, Narvil w Serocku, Nosalowy Dwór w Zakopanem, Hotel Arłamów, Sopot Marriott Resort & SPA, Klimczok w Szczyrku, czy Mrągowo Resort & Spa. Najbardziej podobała się nam (i dzieciom) sala zabaw w Mrągowo Resort & Spa oraz w Arłamowie.

Atrakcje dla dzieci w Wiśle i okolicy

Wspominałam, że pogoda nas nie rozpieszczała. Był listopad więc w sumie nie ma co się dziwić. Na szczęście czasem przestawało mżyć, więc jakimś cudem udawało mi się wyciągnąć dzieci z basenu i trochę pozwiedzać okolice. Jest tu kilka miejsc wartych odwiedzenia. Jestem przekonana, że od wiosny do jesieni prezentują się one cudownie.

  1. Jezioro Czerniańskie i tama na jeziorze - ładne widoki, fajne miejsce na spacer
  2. Skolnity – bardzo fajna miejscówka. Wjechaliśmy wyciągiem. Na szczycie jest plac zabaw, ogród ze zwierzętami. dobre miejsce na długi spacer
  3. Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu – dzieci były nim zachwycone. Ja zresztą też. Miejsce wygląda bardzo niepozornie. Taki totalny old school. Jest to pięknie położony wielki leśny park, po którym swobodnie chodzą zwierzęta: kozy, alpaki, jelenie, sarny. Do tego na wejściu można kupić jedzenie dla zwierząt i je karmić. Radość i ekscytacja kiedy dzieciom alpaka jadła prosto z ręki – nie do opisania! Na koniec załapaliśmy się na świetny wykład i pokaz sów. Będąc w tych okolicach koniecznie odwiedźcie Leśny Park Niespodzianek

Crystal Mountain – ile kosztuje? cena?

Za 3 doby w listopadzie od piątku do poniedziałku, za 1 osobę dorosłą i 2 dzieci w wieku 7 i 4 lata zapłaciłam 3681 PLN. Według mnie, to całkiem sporo.

Crystal Mountain – luksus po polsku

Podsumowując, mimo bardzo fajnych basenów i sali zabaw, dobrego jedzenia i ładnego widoku z okna, ja nie mam zamiaru wracać do tego hotelu.

Uważam, że jest tam mocny przerost formy nad treścią. To taki wielki moloch, gdzie trudno się doczekać na windę, łatwo zgubić i ciężko znaleźć stolik w restauracji. To taki luksus po polsku. Bułkę przez bibułkę. Położymy wołowinkę na ziemniaczki i już będzie luksusowo 🙂

To luksus, który kłuje po oczach. Widzisz go na ścianach, ale nie czujesz jeśli chodzi o doświadczenie klienta.

Jeśli wam to nie przeszkadza, to jak najbardziej możecie spędzić w Crystal mountain super czas. Może jeśli wybierzecie się tam na tygodniu, poza feriami, świętami czy długimi weekendami może być fajnie i pewnie mniej tłoczno.

Pamiętajcie tylko o tym, żeby zabrać najlepsze ciuszki, takie żeby logo waliło po oczach Balenciaga albo Emporio Armani. Inaczej nie wpasujecie się w otoczenie i nie odczujecie luksusu po polsku.

Po pobycie w Crystal Mountain już nie mogę się doczekać wyjazdu na kemping 🙂

Ustroń, Leśny park niespodzianek
Leśny Park Niespodzianek

Leave a Reply