Malta mnie zaskoczyła i zachwyciła.
Od kilku lat chodziła mi po głowie i w końcu się zdecydowałam. Lecę na Maltę! Do tego sama! Wojtek i dzieci zostali w domu.
Właśnie fakt, że przyleciałam tu sama zdefiniował sposób w jaki zwiedzam i doświadczam tego kraju. Po kolei:

Lot na Maltę
Lata tu Wizzair. Ceny … nie są złe. Za bilet w obie strony w najtańszej taryfie zapłaciłam ponad 700 zł. To o czym nie można zapomnieć, to że najtańsza taryfa w tzw. tanich liniach lotniczych wygląda kompletnie inaczej niż w regularnych typu Lot czy Swiss.
W Wizzair w ramach najtańszej opcji możecie zabrać ze sobą tylko mały plecak o wymiarach max 40x30x20 cm. To naprawdę niewiele, zwłaszcza w moim przypadku, ponieważ do tego małego plecaczka musiałam wcisnąć jeszcze laptopa.
Przyleciałam na Maltę w piątek wieczorem. Lot z Warszawy o 16:15 i trwał 2,5h.
Jeśli planujecie częściej latać, zwłaszcza w towarzystwie, to polecam dołączenie do programu lojalnościowego Wizzair w którym każdy lot jest 40 zł tańszy. Lecąc np w 4 osoby można zaoszczędzić ponad 300 zł. Ja na ten rok mam wykupione 3 wyjazdy z Wizz Air w tym 2 w 4 osobowym składzie. Roczny koszt programu lojalnościowego zwrócił mi się już przy pierwszym locie.

Transport na Malcie
Macie do wyboru kilka opcji. Między innymi wynajęcie samochodu. Najlepiej na lotnisku od razu po przylocie. Ja nawet takiej opcji nie rozważałam, z 2 podstawowych powodów:
1. Na Malcie obowiązuje ruch prawostronny wzorem Wielkiem Brytanii. Przez ponad 150 lat Malta była pod władaniem Brytyjczyków. Na wyspie wciąż znajdziecie typowe dla UK czerwone budki telefoniczne. Wiem, że do ruchu prawostronnego można się przyzwyczaić. Ja jednak nie chciałam się tym stresować.
2. Kolejna kwestia, to fakt, że podróżowałam sama. Wizja samotnej jazdy po wąskich krętych trosach Malty, w ruchu prawostronnym skutecznie mnie zniechęciła. Jeśli miałabym jakiś problem, byłabym zdana tylko na siebie. W grupie jednak raźniej w takich sytuacjach
Uważam, że była to wspaniała decyzja, że nie wypożyczyłam samochodu. W sumie, to wam też to odradzam, jeśli przyjeżdżacie tu tylko na kilka dni, nawet podróżując ze znajomymi lub rodziną. W ciągu dwóch dni zwiedzania Malty udało mi się zobaczyć mnóstwo wspaniałych miejsc, olbrzymią większość jej kluczowych atrakcji korzystając z transportu zorganizowanego. Jednocześnie nie miałam poczucia, że się spieszę. Nie byłam zmęczona jazdą, szukaniem parkingu, wsiadaniem do nagrzanej puszki w upalny dzień.
Jeśli nie wypożyczenie samochodu, to może Uber?
Zaskoczyła mnie ilość reklam Ubera na lotnisku w Malcie. Ponieważ wyspy maltańskie są małe, w 10- 20 min można dojechać z lotniska do większości atrakcji, to Uber pozycjonuje się jako alternatywa dla wypożyczenia samochodu. Nie chce ci się jeździć, nie chcesz sobie odmawiać lampki wina do obiadu czy drinka wieczorem? Skorzystaj z Ubera. Jest to ciekawa opcja, jednak ja z niej nie skorzystałam. Ten wypada to dla mnie powrót do korzeni, „back to Basic”. Podróżowanie po taniości, jak za starych młodych czasów 🙂


Edit: ok, rzutem na taśmę ostatniego dnia pojechałam jeszcze do Marsaxlokk. Ponieważ miałam mało czasu skorzystałam z Ubera. Z Valletty do Marsaxlokk w 11 min zapłaciłam 15 EUR. Następnie z Marsaxlokk na lotnisko przejazd trwał 7 min i kosztował około 10 EUR. Jeśli podróżujecie w towarzystwie i rozłożycie te koszty na co najmniej 2 osoby, to wychodzi to bardzo dobrze.
Transport z lotniska na Malcie do Vallety
Jeśli nie Uber, to polecam autobus komunikacji miejskiej. Dojazd do centrum Valletty zajmuje około 25 min. Wysiadacie tuż obok Fontanny Tritona – jednej z ważniejszych atrakcji miasta. Tuż za nią jest wejście do Starówki. Serio, nie miałabym ochoty krążyć po tych stromych uliczkach w poszukiwaniu miejsca parkingowego dla wypożyczonego auta.
Przystanek autobusowy znajduje się tuż za drzwiami lotniska. U kierowcy lub w automacie (zlokalizowany 100m od przystanku) kupicie bilet. Ja kupiłam taki za 6 Euro, który upoważnia mnie to kilku przejazdów komunikacją miejską.
Poruszanie się po Malcie
W ciagu 2 dni zwiedzani chciałam zobaczyć i doświadczyć jak najwiecej. Rozważałam przemieszczanie się komunikacją miejską po wyspie, jednak patrząc na rozkład, nie byłoby to optymalne rozwiązanie. Nie udałoby mi się zobaczyć tak wiele.
Rozważałam też całodniowe wycieczki, które można zarezwerować między innymi przez serwis Get Your Gide. Ostatecznie zdecydowałam się na opcję „kombinowaną”. Podsumowując były to:

Piątek:
- Samolot Warszawa Malta w piątek o 16:15 (opóźniony o 1,5h)
- Autobus miejski z lotniska do centrum Vallety w piątek wieczorem
- Spacer po Vallecie późnym wieczorem
Sobota:
- Szybki prom z Vallety na Gozo w sobotę o 8:45
- Łódź z Mgarr na Gozo do Blue Lagoon na Comino o 10:00
- Łódź powrotna z Blue Lagoon przez jaskinie do Gozo o 12:15
- Sightseeing bus od 12:45 do 17:00 którym objechałam całe Gozo zatrzymując się na dłużej w najciekawszych miejscach
- Szybki prom z Gozo do Valletty o 17:45
- Spacer po Vallecie do późnego wieczora
Niedziela:
- Bus z wycieczką z Get your Guide z Valletta Waterfront do Blue Grotto
- Przejażdżka łodzią przez Blue Grotto
- Dalej bus do klifów Dingli i Mdiny..
- Spacer po Mdinie.
- Powrót z wycieczką do Vallety.
- Spacer, spacer, Spacer po Valecie
- Prom do 3 Cities
- Spacer i jeszcze więcej spaceru
- Prom do Vallety.
Poniedziałek:
- Od rana pracuję z hostelu.
- W przerwie zwiedzam największą atrakcję Vallety, która była zamknięta w weekend czyli St John’s Cathedral
- Obiad nad morzem w Marsaxlokk
- Uber na lotnisko
- I o 18:55 samolot z Malty do Warszawy.
Brzmi intensywnie jak na 2 dni, prawda? Komu by się chciało…?
Było wspaniale! To idealne i bardzo optymalne rozwiązanie
Zwiedziłam bardzo dużo, jednocześnie mając sporo czasu na odpoczynek. Na powolne spacery, przesiadywanie na ławce w parku, kawki, obiadki nad brzegiem morza, powolne kolacje i lampki wina w doborowym towarzystwie (czyli sama ze sobą).
Było cudownie! O szczegółach wszystkich etapów mojej podróży napiszę w kolejnych postach.
Przechodząc dalej do kwestii organizacyjnych:

Gdzie się zatrzymać na Malcie
Według mnie najlepiej zatrzymać się w stolicy czyli Vallecie. Mój pobyt na Malcie był dosyć krótki. Chciałam więc mieć pewność, że wśród intensywnego zwiedzania i jeżdżenia po wyspach, nie zabraknie mi czasu na rozkoszowanie się Vallettą. Dlatego zarezerwowałam nocleg właśnie tu. I to praktycznie w samym centrum. Dzięki temu już w piątek wieczorem, kiedy wysiadłam z autobusu przy Fontannie Trintona dałam się porwać miastu. Od pierwszych chwil Valletta mi się spodobała. Piękna architektura, centrum pełne życia i jeszcze odbywający się koncert w centrum miasta.
Skoro zatrzymałam się w centrum to pewnie zapłaciłam milion monet za nocleg? Nic z tych rzeczy. Wspominałam, że przyleciałam tu sama i nie zamierzałam wydawać na Malcie fortuny. Dlatego wybrałam nocleg w hostelu. Back to basics. Tak jak podróżowałam 10 czy 15 lat temu.
Zatrzymałam się w Mandera’s Boutique Suites & Dorms. W 4 osobowym pokoju. Oczywiście nie znałam lokatorów pozostałych 3 łóżek w pokoju. Jak to w hostelu łazienka była wspólna. Za 3 noce zapłaciłam 170 EUR. Całkiem spoko. Uważam, że był to strzał w dziesiątkę.
Miejsce bardzo dobrze wykończone, czyste, schludne w pięknie odrestaurowanej kamienicy, z lokalnym klimatem. Praktycznie tylko tu spałam, myłam się i pracowałam w poniedziałek. Wygodne łóżko było? – było. Internet do pracy był? – był. Czysta toaleta była? – była. Gorąca woda pod prysznicem też była. 🙂 Wszystkie must have odhaczone. Nic więcej nie było mi potrzeba.
Jeśli wizja spania w jednym pokoju z obcymi ludźmi was przeraża, to na booking.com znajdziecie duży wybór noclegów na każdą kieszeń. Małą i dużą 🙂 Jeśli korzystacie z ich programu lojalnościowego, to możecie liczyć na dobre zniżki i promocje, gdzie otrzymacie 10% wartości rezerwacji w postaci cashback’u do wykorzystania przy kolejnej rezerwacji (do maksymalnej wartości 470 zł).

Komu spodoba się Malta?
Pierwszy raz od dłuższego czasu widziałam w samolocie tak dużo młodych ludzi. Przy czym chodzi mi o takich młodych ludzi, którzy mogą już latać tez rodziców, z innymi podobnymi do siebie młodymi ludźmi. Ja tez jestem młoda, ale nie tak jak oni: beztroscy, bez siwych włosów, pewnie po 20 pare lat. Zmierzam to tego, że na Maltę przyjeżdża mnóstwo młodych ludzi! Grupki dziewczyn. Grupki chłopaków. Malta to doskonałe miejsce na wypad ze znajomymi. Trochę jak Lizbona czy Madryt tylko dużo bardziej kompaktowa i mniej zatłoczona.
Czy Malta spodoba się rodzinom z dziećmi?
I tak i nie.
Na pewno nie umieściłabym Malty w top 3 destynacji dla rodzin z małymi dziećmi.
Malta jest piękna! Naprawdę warta odwiedzenia. Jej zaletą, która może być ważna dla rodzin z dziećmi, to fakt że jest bardzo kompaktowa. Z jednego krańca Malty na kraniec Gozo można się dostać w 2 godziny. W 3 dni z palcem w nosie można wszystko zwiedzić jeszcze odpoczywając przy tym na plaży czy w ogrodzie Upper Barrakka. Wspólnie zachwycicie się Blue Lagoon na Comino i Blue Grotto na Malcie.
Jednak Malta jest pełna bardzo stromych podejść, schodów, wąskich uliczek, olbrzymich klifów. Rzym czy Lizbona to nic w porównaniu do Valletty.
Dziecko pewnie będzie szczęśliwe. Raczej go nie obchodzi czy pchacie wózek pod bardzo stromą górę, wnosicie go po schodach, czy może mocno trzymacie żeby się nie stoczył z górki.
Podsumowując, zależy jak bardzo wam zależy.


Niezależnie z kim i jak planujecie zwiedzać Maltę, z pewnością powinniście sprawdzić kolejne wpisy, w których opisuję 2 cudowne dni zwiedzania najwspanialszych atrakcji, jakie ten mały wielki kraj ma do zaoferowania:
Na Malcie obowiązuje ruch lewostronny, nie prawostronny jak napisałaś. Czeski błąd 🙂
ruch jest lewostronny a nie prawostronny 🙂